XXIII DZIEŃ JUDAIZMU W KOŚCIELE KATOLICKIM17 STYCZNIA 2020 r.

„Pamię­taj o dniu szabatu,aby nale­ży­cie go świę­to­wać” (Wj 20,8)

SŁOWO PRZEWODNICZĄCEGO KOMITETU KONFERENCJI EPISKOPATU POLSKI DS. DIALOGU Z JUDAIZMEM

Obcho­dy Dnia Juda­izmu, któ­re mają już sta­łe miej­sce w kalen­da­rzu litur­gicz­nym wie­lu kra­jów euro­pej­skich, w naszej ojczyź­nie odby­wa­ją się po raz dwu­dzie­sty trze­ci. Dzień ten w swych zało­że­niach jest ini­cja­ty­wą wewnątrz­ko­ściel­ną, jed­nak w jego obcho­dach uczest­ni­czą zapra­sza­ni przed­sta­wi­cie­le gmin żydow­skich wraz z rabi­na­mi. Dzię­ki temu Dzień Juda­izmu sta­no­wi oka­zję do wspól­nej reflek­sji nad potrze­bą dia­lo­gu kato­lic­ko-juda­istycz­ne­go, pogłę­bia­nia wza­jem­ne­go pozna­nia i bra­ter­stwa oraz wspól­ne­go świa­dec­twa wia­ry w Boga wobec z seku­la­ry­zo­wa­ne­go świa­ta. Jed­nak tego­rocz­ny Dzień Juda­izmu przy­pa­da w szcze­gól­nych oko­licz­no­ściach, zbie­ga się bowiem z obcho­da­mi 75. rocz­ni­cy wyzwo­le­nia obo­zu zagła­dy Auschwitz-Birkenau.Obóz kon­cen­tra­cyj­ny Auschwitz-Bir­ke­nau był naj­więk­szym hitle­row­skim obo­zem zało­żo­nym przez nazi­stów w 1940 r. na oku­po­wa­nych zie­miach pol­skich. Począt­ko­wo został zało­żo­ny dla Pola­ków i w pierw­szych dwóch latach jego ist­nie­nia więź­nio­wie Pola­cy sta­no­wi­li naj­więk­szą gru­pę naro­do­wo­ścio­wą. Obóz był miej­scem sys­te­ma­tycz­ne­go wynisz­cza­nia naro­du pol­skie­go. Jed­nak w latach 1942 – 1944, w ramach „osta­tecz­ne­go roz­wią­zy­wa­nia kwe­stii żydow­skiej”, stał się miej­scem zagła­dy lud­no­ści żydow­skiej. W poło­wie 1942 r. Żydzi sta­no­wi­li więk­szość pośród więź­niów, zaś wła­dze obo­zo­we trak­to­wa­ły ich z naj­więk­szą bez­względ­no­ścią i okru­cień­stwem. Więk­szość przy­wo­żo­nych w trans­por­tach Żydów bez­zwłocz­nie kie­ro­wa­no do komór gazo­wych, innych zaś, w wyni­ku prze­pro­wa­dza­nych selek­cji, zacho­wy­wa­no przy życiu i kie­ro­wa­no do nie­wol­ni­czej pracy.Stawali się oni ofia­ra­mi gło­du, zim­na, pra­cy ponad siły i nie­ustan­ne­go maltretowania.Ostatecznie w Auschwitz-Bir­ke­nau, oprócz Pola­ków, Romów, Rosjan, Białorusinów,Ukraińców, Cze­chów, Fran­cu­zów i ofiar innych naro­do­wo­ści, doko­na­no maso­wej

 

eks­ter­mi­na­cji ok. 1,1 mln Żydów z całej Euro­py. W ten spo­sób obóz kon­cen­tra­cyj­ny Auschwitz-Bir­ke­nau stał się sym­bo­lem Zagła­dy naro­du żydowskiego.Tragedia Zagła­dy wstrzą­snę­ła sumie­niem ludz­ko­ści i zro­dzi­ła pyta­nie: Jak mogło dojść w ser­cu chrze­ści­jań­skiej Euro­py do zbio­ro­we­go bestial­stwa doko­na­ne­go ręka­mi oby­wa­te­li naro­du, któ­re­mu nie­ob­ce były korze­nie chrze­ści­jań­skie? Kwe­stię tę pod­jął II Sobór Waty­kań­ski, któ­ry w Dekla­ra­cji Nostra aeta­te jed­no­znacz­nie potę­pił wszel­kie prze­śla­do­wa­nia zwró­co­ne prze­ciw komu­kol­wiek i„opłakuje – nie z pobu­dek poli­tycz­nych, ale pod wpły­wem reli­gij­nej miło­ści ewan­ge­licz­nej – akty nie­na­wi­ści, prze­śla­do­wa­nia, prze­ja­wy anty­se­mi­ty­zmu, któ­re kie­dy­kol­wiek i przez kogo­kol­wiek kie­ro­wa­ne były prze­ciw Żydom” (nr 4). Są one bowiem sprzecz­ne z duchem Ewan­ge­lii i wolą Chrystusa.Obecnie obóz kon­cen­tra­cyj­ny Auschwitz-Bir­ke­nau sta­no­wi muzeum, będą­ce swo­istym świa­dec­twem nazi­stow­skich zbrod­ni, doko­na­nych na tere­nach oku­po­wa­nej Pol­ski. Wśród tysię­cy osób, któ­re każ­de­go roku nawie­dza­ją to miej­sce, zna­leź­li się tak­że papie­że ostat­nich pontyfikatów.Święty Jan Paweł II odwie­dził hitle­row­ski obóz zagła­dy Auschwitz-Bir­ke­nau pod­czas swej pierw­szej piel­grzym­ki do Pol­ski – 7 czerw­ca 1979 r. Prze­kro­czył w sku­pie­niu bra­mę obo­zo­wą z napi­sem „Arbe­it macht frei”, nawie­dził celę śmier­ci św. Mak­sy­mi­lia­na Marii Kol­be­go i modlił się na dzie­dziń­cu blo­ku nr 11, na któ­rym roz­strze­li­wa­no więź­niów. Następ­nie udał się do Brzezinki,gdzie spra­wo­wał mszę świę­tą przy ołta­rzu usta­wio­nym na daw­nej ram­pie obo­zo­wej. W wygło­szo­nej homi­lii powie­dział: „Nie mogłem tutaj nie przy­być jako papież. (…) Przybywam,ażeby razem z wami, bez wzglę­du na to, jaka jest wasza wia­ra, jesz­cze raz popa­trzeć w oczy spra­wie czło­wie­ka. (…) Zatrzy­mam się wraz z wami, dro­dzy uczest­ni­cy tego spo­tka­nia, na chwi­lę przy tabli­cy z napi­sem w języ­ku hebraj­skim. Napis ten wywo­łu­je wspo­mnie­nie naro­du, któ­re­go synów i cór­ki prze­zna­czo­no na cał­ko­wi­tą eks­ter­mi­na­cję. Naród ten począ­tek swój bie­rze od Abra­ha­ma, któ­ry »jest ojcem wia­ry naszej« (por. Rz 4,12), jak się wyra­ził Paweł z Tar­su. Ten to naród, któ­ry otrzy­mał od Boga Jah­we przy­ka­za­nie »Nie zabi­jaj«, w szcze­gól­nej mie­rze doświad­czył na sobie zabi­ja­nia. Wobec tej tabli­cy nie wol­no niko­mu przejść obo­jęt­nie. (…) Oświę­cim jest miej­scem, któ­re­go nie moż­na tyl­ko zwie­dzać. Trze­ba przy odwie­dzi­nach pomy­śleć z lękiem o tym,gdzie leżą gra­ni­ce nie­na­wi­ści. (…) Nigdy jeden naród nie może się roz­wi­jać kosz­tem dru­gie­go, nie może roz­wi­jać się za cenę dru­gie­go, za cenę jego uza­leż­nie­nia, pod­bo­ju, znie­wo­le­nia, za cenę jego eks­plo­ata­cji, za cenę jego śmier­ci”. Papież Bene­dykt XVI nawie­dził były obóz kon­cen­tra­cyj­ny Auschwitz-Bir­ke­nau 28 maja 2006 r.Ojciec Świę­ty samot­nie i w mil­cze­niu prze­szedł bra­mę obo­zo­wą. Następ­nie udał się pie­szo do blo­ku nr 11 i pod­szedł do „Ścia­ny śmier­ci”, przy któ­rej przez chwi­lę się modlił i spo­tkał z były­mi więź­nia­mi obo­zu. Nawie­dził też celę śmier­ci św. Mak­sy­mi­lia­na Kol­be­go. W trak­cie nabo­żeń­stwa pod Mię­dzy­na­ro­do­wym Pomni­kiem Męczeń­stwa Naro­dów papież wygło­sił prze­mó­wie­nie, w któ­rym powie­dział mię­dzy inny­mi: „Mówić w tym miej­scu kaź­ni i nie­zli­czo­nych zbrod­ni prze­ciw Bogu i czło­wie­ko­wi, nie mają­cych sobie rów­nych w histo­rii, jest rze­czą pra­wie nie­moż­li­wą – a szcze­gól­nie trud­ną i przy­gnę­bia­ją­cą dla chrze­ści­ja­ni­na, dla papieża,który pocho­dzi z Nie­miec. (…) Ileż pytań nasu­wa się w tym miej­scu. Cią­gle powra­ca jed­no: Gdzie był Bóg w tam­tych dniach? Dla­cze­go mil­czał? Jak mógł pozwo­lić na tak wiel­kie znisz­cze­nie, na ten try­umf zła? (…) Nie potra­fi­my prze­nik­nąć tajem­ni­cy Boga – widzi­my tyl­ko jej frag­ment i błą­dzi­my, gdy chce­my stać się sędzia­mi Boga i histo­rii. (…) Tak jak Jan Paweł II prze­sze­dłem przed rzę­dem tablic, któ­re w róż­nych języ­kach upa­mięt­nia­ją zamor­do­wa­nych. Jed­ną z nich jest tabli­ca z napi­sem w języ­ku hebraj­skim. Wła­dze Trze­ciej Rze­szy chcia­ły cał­ko­wi­cie zmiaż­dżyć naród żydow­ski; wyeli­mi­no­wać go z gro­na naro­dów zie­mi. Sło­wa Psal­mu »Przez wzgląd na Cie­bie cią­gle nas mor­du­ją, mają nas za owce na rzeź prze­zna­czo­ne« w okrut­ny spo­sób się speł­nia­ją. W isto­cie, bez­względ­ni zbrod­nia­rze uni­ce­stwia­jąc ten naród, zamie­rza­li zabić Boga, któ­ry powo­łał Abra­ha­ma, a prze­ma­wia­jąc na Górze Synaj, usta­no­wił zasad­ni­cze kry­te­ria postę­po­wa­nia ludzkości,obowiązujące na wie­ki. Sko­ro ten naród, przez sam fakt swo­je­go ist­nie­nia sta­no­wi świa­dec­two

 

Boga, któ­ry prze­mó­wił do czło­wie­ka i wziął go pod swo­ją opie­kę, to trze­ba było, aby Bóg umarł, a cała wła­dza spo­czę­ła w rękach ludzi – w rękach tych, któ­rzy uwa­ża­li się za moc­nych i chcie­li zawład­nąć świa­tem. Wynisz­cza­jąc Izra­el, chcie­li w rze­czy­wi­sto­ści wyrwać korze­nie wia­ry chrze­ści­jań­skiej i zastą­pić ją przez sie­bie stwo­rzo­ną wia­rą w pano­wa­nie czło­wie­ka – czło­wie­ka moc­ne­go. (…) Tak, te tabli­ce upa­mięt­nia­ją losy nie­prze­li­czo­nych rzesz ludzi. Ci ludzie wstrzą­sa­ją naszą pamię­cią, wstrzą­sa­ją naszym ser­cem. Nie chcą wywo­ły­wać w nas nie­na­wi­ści, ale raczej poka­zu­ją, jak strasz­ne jest dzie­ło nie­na­wi­ści”. Papież Fran­ci­szek przy­był do obo­zu Auschwitz-Bir­ke­nau 29 lip­ca 2016 r., w cza­sie swo­jej wizy­ty w Pol­sce pod­czas Świa­to­wych Dni Mło­dzie­ży. Podob­nie jak jego wiel­cy poprzed­ni­cy, św.Jan Paweł II i Bene­dykt XVI, papież samot­nie prze­kro­czył pie­szo bra­mę obo­zo­wą. Następ­nie pod­szedł do „Ścia­ny śmier­ci”, przy któ­rej dłu­go się modlił i zapa­lił znicz. Nawie­dził też celę śmier­ci św. Mak­sy­mi­lia­na Kol­be­go. Na dzie­dziń­cu blo­ku nr 11 przy­wi­tał się z były­mi więź­nia­mi obo­zu, zaś w księ­dze pamiąt­ko­wej muzeum doko­nał wpi­su: „Panie, miej miło­sier­dzie nad twym ludem! Panie, prze­bacz tak wiel­kie okru­cień­stwo!”. Swój pobyt zakoń­czył modli­twą przy Pomni­ku Męczeń­stwa Naro­dów. Była to wizy­ta, pod­czas któ­rej papież nie wygło­sił żad­ne­go przemówienia,jednak jego mil­czą­ca obec­ność była nie­zwy­kle wymowna.Każda z wizyt papie­skich w obo­zie zagła­dy Auschwitz-Bir­ke­nau była modli­twą i hoł­dem odda­nym ofia­rom, a zara­zem reflek­sją nad nie­na­wi­ścią, znisz­cze­nie i okru­cień­stwem, jakie nie­sie za sobą woj­na. Wizy­ty te sta­ły się też ape­lem skie­ro­wa­nym do współ­cze­sne­go świa­ta, ape­lem o pojed­na­nie i pokój, o posza­no­wa­nie pra­wa każ­de­go naro­du do ist­nie­nia, do wolności,niepodległości i wła­snej kul­tu­ry. Ten apel jest nie­zmier­nie waż­ny, gdyż mimo dra­ma­tycz­nych doświad­czeń prze­szło­ści, świat, w któ­rym żyje­my, pod­le­ga nowym zagro­że­niom i nowym prze­ja­wom prze­mo­cy. Nadal trwa­ją bez­sen­sow­ne woj­ny, wystę­pu­ją przy­pad­ki ludobójstwa,prześladowania, róż­ne for­my fana­ty­zmu, rasi­zmu i kse­no­fo­bii. Tym­cza­sem histo­ria nas uczy, że prze­moc nie budu­je poko­ju, ale rodzi kolej­ną prze­moc i potę­gu­je znisz­cze­nie. Obóz zagła­dy Auschwitz-Bir­ke­nau jest tego jaskra­wym przykładem.Jedną z dróg pro­wa­dzą­cych czło­wie­ka do reflek­sji nad świa­tem, nad jego histo­rią i prze­zna­cze­niem, a tak­że nad sobą, swo­ją god­no­ścią i swo­im życiem, jest prze­ży­wa­nie „dnia świę­te­go”, obec­ne­go w każ­dej kul­tu­rze i reli­gii, w tym tak­że w juda­izmie i chrześcijaństwie.Dlatego tego­rocz­nym hasłem Dnia Juda­izmu w Koście­le Kato­lic­kim w Pol­sce są sło­wa zaczerp­nię­te z Księ­gi Wyj­ścia: „Pamię­taj o dniu sza­ba­tu, aby nale­ży­cie go świę­to­wać” (Wj20,8). Odno­szą się do izra­el­skiej prak­ty­ki sza­ba­tu i ozna­cza­ją dzień odpo­czyn­ku od pra­cy na cześć Boga. Księ­ga Wyj­ścia teo­lo­gicz­nie uza­sad­nia obo­wią­zek świę­to­wa­nia sza­ba­tu Bożym odpo­czyn­kiem po zakoń­cze­niu dzie­ła stwo­rze­nia. A zatem jest to nie tyl­ko dzień odpo­czyn­ku, ale i uświę­ce­nia, sta­je się bowiem zna­kiem przy­mie­rza z Bogiem. Treść sza­ba­tu wyra­ża więc powstrzy­my­wa­nie się od pra­cy, lecz tak­że prze­ży­wa­nie łącz­no­ści z Bogiem, wdzięcz­no­ści za dzie­ło stwo­rze­nia oraz odkry­wa­nie war­to­ści świa­ta i życia ludz­kie­go. Doko­nu­je się to w gro­nie rodzi­ny i całej wspól­no­ty, przez co sza­bat nie­sie świa­tło i radość dla całe­go Izraela.Boże wezwa­nie do świę­to­wa­nia dnia świę­te­go skie­ro­wa­ne jest tak­że do chrze­ści­jan: „Pamiętaj,abyś dzień świę­ty świę­cił”. Fakt, że chrze­ści­jań­stwo prze­ję­ło tę biblij­ną prak­ty­kę, dowo­dzi jej nie­zwy­kłej wagi w życiu ludz­kim. Chrze­ści­jań­ska nie­dzie­la jest wypeł­nie­niem sobo­ty, tak jak wypeł­nie­niem pism Sta­re­go Testa­men­tu jest naro­dze­nie, śmierć i zmar­twych­wsta­nie Jezu­sa Chry­stu­sa – Syna Boże­go. Zosta­ła usta­no­wio­na na pamiąt­kę Jego zmar­twych­wsta­nia. Nie­dzie­la więc w dużej mie­rze jest tym samym dla chrze­ści­jan, co sza­bat dla Żydów. Moż­na stwier­dzić, że chrze­ści­jań­stwo prze­nio­sło dzień świę­ty z sobo­ty na nie­dzie­lę, ale nie wyrze­kło się sta­ro­te­sta­men­tal­nej tra­dy­cji świę­te­go dnia poświę­co­ne­go Bogu. Świę­to­wa­nie nie­dzie­li nie jest mar­gi­nal­nym świę­tem, ale wyni­ka z Deka­lo­gu i sta­no­wi jed­ną z naj­bar­dziej ele­men­tar­nych powin­no­ści moral­nych wobec Boga. Tym­cza­sem jeste­śmy świad­ka­mi pro­ce­sów świad­czą­cych o

 

tym, że chrze­ści­ja­nie tra­cą poczu­cie sakral­no­ści nie­dzie­li. Wska­zu­ją na to licz­by wier­nych, któ­rzy uczest­ni­czą w nie­dziel­nej Eucha­ry­stii. Może więc tego­rocz­ne spo­tka­nie z juda­izmem, któ­ry prze­trwał wie­ki bez­dom­no­ści i prze­śla­do­wań dzię­ki zacho­wy­wa­niu sza­ba­tu, sta­nie się dla nas –chrze­ści­jan inspi­ra­cją i ducho­wym oży­wie­niem. Miej­scem cen­tral­nych obcho­dów Dnia Juda­izmu jest Gnie­zno i Archi­die­ce­zja Gnieźnieńska.Gniezno koja­rzy się przede wszyst­kim z począt­kiem pań­stwo­wo­ści i chrze­ści­jań­stwa w Polsce.Historia pierw­szej sto­li­cy Pol­ski nazna­czo­na jest rów­nież, i to pra­wie od samych początków,obecnością Żydów, któ­rzy poja­wi­li się w niej za pano­wa­nia Miesz­ka Sta­re­go i zor­ga­ni­zo­wa­li osob­ną gmi­nę. Pierw­szym w Pol­sce przed­sta­wie­niem iko­no­gra­ficz­nym lud­no­ści żydow­skiej jest jed­na z kwa­ter na Drzwiach Gnieź­nień­skich. Pierw­sza infor­ma­cja o lud­no­ści wyzna­nia Moj­że­szo­we­go miesz­ka­ją­cej w Gnieź­nie pocho­dzi z 1267 r. W 1497 i 1519 r. otrzy­ma­li oni wie­le przy­wi­le­jów. Do XVII w. liczeb­ność tej gmi­ny nie prze­kra­cza­ła 100 osób. W 1582 r. rabin Elie­zer Asz­ke­na­zy poświę­cił nową syna­go­gę, któ­ra zosta­ła znisz­czo­na pod­czas wojen szwedz­kich i odbu­do­wa­na w 1680 r. Źró­dła poda­ją, że w poło­wie XIX w. w Gnieź­nie miesz­ka­ło 1783 Żydów. W latach 1864 – 1869 rabi­nem był zna­ny uczo­ny Mosze Samu­el Zuc­ker­man­del. W XX w. nastą­pi­ła wiel­ka emi­gra­cja Żydów gnieź­nień­skich, w wyni­ku cze­go po 1930 r. zosta­ło w mie­ście już tylko150 Żydów. Jak wie­my, w grud­niu 1939 r. depor­to­wa­no ich do Piotr­ko­wa Try­bu­nal­skie­go, gdzie zgi­nę­li. Przez wie­ki zatem tak­że na tych zie­miach doko­ny­wa­ła się, w róż­nym stop­niu i z róż­nym skut­kiem, asy­mi­la­cja i eman­cy­pa­cja Żydów. Corocz­ne obcho­dy Dnia Juda­izmu w tym mie­ście są oka­zją do uka­za­nia współ­cze­sne­go Gnie­zna jako miej­sca, w któ­rym Żydzi i juda­izm nie prze­szli do lamu­sa, lecz sta­no­wią żywy ele­ment rze­czy­wi­sto­ści. Wpraw­dzie obec­nie nie ist­nie­je w Gnieź­nie ani syna­go­ga, ani żad­na gmi­na lub orga­ni­za­cja żydow­ska, ale jed­nak Żydzi i juda­izm są obec­ni w świa­do­mo­ści społecznej.Wyraża się to zarów­no w zbio­ro­wej pamię­ci o ludziach i miej­scach zwią­za­nych z Żyda­mi gnieź­nień­ski­mi, jak i w podej­mo­wa­nych ini­cja­ty­wach, któ­re przy­wo­łu­ją i przy­bli­ża­ją wiarę,historię oraz kul­tu­rę żydow­ską. W mie­ście funk­cjo­nu­ją trzy śro­do­wi­ska, któ­re nale­ży uznać za pod­mio­ty ini­cju­ją­ce dzia­ła­nia w tym zakre­sie: śro­do­wi­sko samo­rzą­do­we, śro­do­wi­sko kościel­ne, na cze­le z Księ­dzem Pry­ma­sem, oraz śro­do­wi­sko aka­de­mic­kie, a zwłasz­cza Gnieź­nień­ski Insty­tut Kul­tu­ry Euro­pej­skiej Uni­wer­sy­te­tu im. Ada­ma Mic­kie­wi­cza w Pozna­niu i funk­cjo­nu­ją­cy w nim Zakład Kul­tu­ry Juda­izmu, któ­re­go kie­row­ni­kiem jest ks. prof. Wal­de­mar Szczer­biń­ski – dłu­go­let­ni sekre­tarz Komi­sji KEP ds. Dia­lo­gu z Judaizmem.Należy pod­kre­ślić, że Gnie­zno w spo­sób szcze­gól­ny wpi­su­je się w dia­log pol­sko – żydow­ski i chrze­ści­jań­sko-juda­istycz­ny. Lide­rzy i pio­nie­rzy tego dia­lo­gu są zwią­za­ni z pierw­szą sto­li­cą Pol­ski. Nale­żą do nich: arcy­bi­skup Hen­ryk Muszyń­ski – pierw­szy prze­wod­ni­czą­cy Komi­sji KEP ds. Dia­lo­gu z Juda­izmem oraz arcy­bi­skup Sta­ni­sław Gądec­ki, któ­ry – naj­pierw jako biskup pomoc­ni­czy gnieź­nień­ski, a następ­nie jako ordy­na­riusz Archi­die­ce­zji Poznań­skiej – rów­nież prze­wod­ni­czył przez dwie kaden­cje tej­że Komi­sji. Dzi­siej­sze rela­cje mię­dzy kato­li­ka­mi i naszymi„starszymi brać­mi w wie­rze” mają swo­ich ojców, do któ­rych z pew­no­ścią zali­cza­my wspo­mnia­nych bisku­pów. Poziom zaan­ga­żo­wa­nia w ten dia­log zale­ży w wiel­kim stop­niu od zro­zu­mie­nia przez każ­de­go z nas sen­su tego dnia w życiu Kościo­ła. Cho­dzi o czas reflek­sji i modli­twy nad tajem­ni­cą ducho­wej wię­zi chrze­ści­jań­stwa z juda­izmem. O rado­sne odkry­wa­nie ducho­we­go bra­ter­stwa ist­nie­ją­ce­go mię­dzy Kościo­łem Chry­stu­sa a Izra­elem – Ludem Bożym, ku któ­re­mu Bóg, Ojciec całe­go stwo­rze­nia, zwró­cił się ze szcze­gól­ną miło­ścią ze wzglę­du na odku­pie­nie całe­go rodza­ju ludzkiego.Chodzi tak­że o pil­niej­sze pozna­wa­nie i przy­swa­ja­nie sobie sło­wa obja­wio­ne­go, któ­re odnaj­du­je­my w Biblii. Nade wszyst­ko nale­ży pamię­tać o modli­twie, któ­ra jest cał­ko­wi­cie niezastąpiona,ponieważ są to spra­wy zara­zem wiel­kie i trud­ne. Dla­te­go gro­ma­dzi­my się tutaj, aby wspól­nie modlić się o żar­li­wość wia­ry, o nie­złom­ną nadzie­ję, i miło­sier­ną miłość dla Dzie­ci Jed­ne­go Boga,którzy mają być Jego świad­ka­mi we współ­cze­snym świe­cie.

„Pra­gnął­bym – mówił Jan Paweł II w 1999 r. – aby u świ­tu trze­cie­go tysiąc­le­cia praw­dzi­wy dia­log mię­dzy chrze­ści­ja­na­mi i żyda­mi przy­czy­niał się do two­rze­nia nowej cywi­li­za­cji, wspar­tej na jed­nym, świę­tym i miło­sier­nym Bogu, cywi­li­za­cji, któ­ra sta­nie się ani­ma­tor­ką ludz­ko­ści pojed­na­nej w miło­ści” (Jan Paweł II, Audien­cja gene­ral­na, 28.04.1999). Wszyst­kim wymie­nio­nym pra­gnę wyra­zić sło­wa uzna­nia za wysił­ki podej­mo­wa­ne na rzecz budo­wa­nia dia­lo­gu jude­ochrze­ści­jań­skie­go oraz rela­cji pol­sko-żydow­skich. Jed­no­cze­śnie wszyst­kich, któ­rym bli­ski jest dia­log mię­dzy­re­li­gij­ny, ser­decz­nie zapra­szam do udzia­łu w gnieź­nień­skim Dniu Juda­izmu.

Bp Rafał Mar­kow­ski

Prze­wod­ni­czą­cy Komi­te­tu KEP ds. Dia­lo­gu z Juda­izmem